czwartek, 13 października 2011

Sałatka z figami, buffalo mozzarellą i kandyzowanymi pekanami

Właśnie wróciłem z Gran Canaria. Było cudownie, gorąco, pachniało pieprzem, mango i oceanem, woda sama unosiła ciało na powierzchni a jedyna troską dnia było co zjemy na kolację. Piękny tydzień. Śmiało i bez skrępowania możecie mi zazdrościć ;) W sumie to sam sobie zazdroszczę ;))



Wypoczęty i pełen nowej energii do działania, aczkolwiek zawsze gotowy do wypadu na ciepłą wyspę stanąłem twarzą w twarz z codzienną rutyną, która w moim wypadku powinna się chyba nazywać ru(le)tyną.


Praca to Fawlty Towers- Hotel Zacisze w realu, aż się dziwię, że nie zastępujemy Big Brother w ramówce jakiejś telewizji ;) Studia- prezentacje, eseje, praca dyplomowa. Tempo, tempo, ale to ja lubię najbardziej!
Dodatkowo wcześniejsze działania zaczęły owocować i z całą przyjemnością donoszę, że moje przepisy znajdziecie z dobranymi do nich winami na stronie http://www.witajwaustralii.pl/ 


Oczywiście przywiozłem kilka przepisów z Gran Canaria, ale dzisiaj będzie obiecane przed wyjazdem danie z pieczoną cebulą w occie sherry.


Sałatka z figami, buffalo mozzarellą i kandyzowanymi pekanami
(2-4 porcje)

Kandyzowane pekany
1 białko z małego jajka
1 łyżka miękkiego brązowego cukru
Szczypta soli
100g orzeszków pekan
1 łyżeczka kminu rzymskiego
Szczypta ziaren fenkułu

Sałatka
1 duża czerwona cebula (pocięta w krążki o grubości ½ cm lub grubsze)
50ml octu sherry
4 łyżki oliwy extra virgin
2 małe czerwone cykorie
2 mozarelle buffalo (porwane na kawałki wielkości kęsa)
4 figi (każda pocięta na 6 części wzdłuż)
Sól morska
Świeżo zmielony pieprz

Rozgrzej piekarnik do 170ºC i wyłóż blachę papierem do pieczenia. W miseczce lekko ubij białko z cukrem i solą. Kiedy będzie spienione dodaj orzechy i przyprawy, wymieszaj, żeby orzechy dokładnie pokryły się masą a następnie wylej na przygotowaną blachę. Piecz przez 15-20 minut, wyjmij i ostudź.

Zwiększ temperaturę piekarnika do 200ºC, wyłóż blachę papierem do pieczenia, połóż na nią plastry cebuli i polej je octem i dwoma łyżkami oliwy, dopraw solą i pieprzem. Przykryj szczelnie folią aluminiową i piecz przez 20-25 minut. Następnie zdejmij folię i piecz przez 10-15 minut aż cebula zacznie się karmelizować. Ostudź.

Oderwij liście cykorii, polej łyżką oliwy, wymieszaj i posól. Rozgrzej mocno patelnię (najlepiej grilową) i przesmaż krótko (pół minuty z każdej strony), przełóż do miski lekko skrop octem sherry.

Sałatkę możesz podać jako indywidualne porcje lub jako misę sałaty do podziału.

Podając ułóż warstwę liści cykorii, następnie warstwę pieczonej cebuli a na końcu mozarelli i fig, powtarzając proces do wykorzystania składników. Na koniec polej łyżką oliwy (lub więcej jeżeli lubisz) i posyp kandyzowanymi pekanami.

* Pekany (jeżeli Ci zostaną) przechowuj szczelnie zamknięte, żeby zachować ich chrupkość.

Inspiracja: Anna Hansen, Modern Pantry.

10 komentarzy:

Majana pisze...

Zazdroszczę tej ciepłej wyspy! :)
A sałatka wygląda znakomicie - figi - moja miłośc!:)
Pozdrowienia.

Aurora pisze...

Oj ależ Ty wzbudzasz mą zazdrość ;-P tak trzymać :)

Karolina pisze...

Arku, adrenaliny zycze i powodzenia w kazdym przedsiewzieciu, ale za te salatke z figami, to Cie zatluke. ;P U mnie swieze figi drogie jak cholera i z reguly nie najlepszej jakosci... Niewielu tu prawdziwych Yorkshiremen, ktorzy gustuja w takich specjalach ;) stad tez lokalne deli nie maja takiego wyboru...

Fuchsia pisze...

Właśnie przytargałam do domu torbę fig i zastanawiałam się co z nimi zrobić. Na pierwszy ogień pewnie pójdzie sałatka z gorgonzolą, rukolą i szynką parmeńską, ale Twoja propozycja niesamowicie mnie kusi.... Hmm!

zemfiroczka pisze...

No i co drażni tym wyjazdem?! ;) No dobra, zazdraszczam okrutnie!

ps. świetne zdjęcie cebuli :)

arek pisze...

Majano,
i jedno i drugie przed Toba ;)obydwie rzeczy polecam baaardzo :)

Auroro,
taki oczywiscie byl moj cel :))

Karolina,
i w ten sposob wlasnie dowiedzialem sie, ze bede musial wplacic myto w postaci fig przed wjazdem do Yorkshire ;))

Fuchsia,
Twoja zaplanowana saltka super, klasyka, ale mojej tez musisz KONIECZNIE sprobowac;)

Zemfiroczko,
...I prawidlowo ;)))

Karolina pisze...

Wiesz, zawsze za te figi mozesz dostac obiad (ale bym miala stres gotowac dla Ciebie!), a nawet wino! ;) Koniecznie daj znac, jak bedziesz w okolicy, ale tego chyba nie musze pisac? ;)

Daria & Jarek pisze...

No dobra, Zazdroscimy ci okropnie!!! Ale za taka salatke to moge nawet zostac w domu (w zimnym choc troszke slonecznym Londynku)

Cieple pozdrowienia!

Kuba pisze...

Przyznać szczerze muszę, że zaproponowany przez Ciebie zestaw składników jest mi kompletnie nieznany, ale z olbrzymią przyjemnością spróbowałbym tego połączenia. Pozdrawiam!

Joanna pisze...

Gdzie figi tam i ja :-)