środa, 21 lipca 2010

Fajna zupka o posmaku wakacyjnym

Właśnie zdałem sobie sprawę, że dwa ostatnie posty to opisy wpadek kulinarnych. Proszę nie wyciągajcie z tych sytuacji głębszych i stereotypujących wniosków. W obu przypadkach to tylko stwierdzenie faktów i nic poza tym. Nie oznacza to również, że moje wymagania są wielkie czy zbyt wysublimowane. Nie, nie, to nie tak.

Ponieważ w ostatnim poście opisałem maltańską klapę kulinarną, dzisiaj chciałbym dodać trochę więcej kolorów do tej relacji, żeby uzyskać pełen obraz miejsca i naszego wyjazdu.


Malta to naprawdę świetne, warte odwiedzenia miejsce dla osób, które chcą jednocześnie zwolnić tempo życia i coś zobaczyć. Czas płynie wolno a odległości powodują, że w ciągu jednego dnia można być „wszędzie” na wyspie. Dla spragnionych dłuższych wycieczek, Sycylia jest oddalona o tylko dwie i pół godziny podróży promem. Do tego słońce, morze, nieprzepełnione (głównie kamieniste) plaże, no i niezapomniane stare, stylowe, żółte autobusy, którymi przejażdżka wprowadza w naprawdę wakacyjny humor.


Ponadto co roku, na przełomie czerwca i lipca MTV organizuje tam Isle of MTV Festival , na którym występuje „egzotyczne” połączenie stylów i gatunków muzycznych (w tym roku od Kid Rock przez Scissors Sisters do David Guetta i Kelis, etc .). Dodatkowo w tygodniu poprzedzającym główną imprezę odbywają się imprezy klubowe, prowadzone przez światowych, pierwszoligowych didżejów.


Historia „risottowa” mogła zdarzyć się wszędzie, dobrą kawę (subiektywnie i obiektywnie) tak naprawdę trzeba sobie znaleźć bez względu czy jest się na wakacjach czy nie… Dlatego najważniejsze jest, żeby pojechać z pozytywnym nastawieniem, otwartą głową i znaleźć to co najlepsze ;)


Przeglądając ostatnio swoje zbiory przepisów, odnalazłem przepis mojej ulubionej wegetariańskiej autorki (Celii Brooks Brown) na doskonałą na lato i lekko egzotyczną zupkę. I czuję silną potrzebę podzielenia się nim.


Zupa kokosowo-burakowa z ogórkową salsą
(4-6 porcji)


500g buraków bez liści
400ml mleczka kokosowego
1 litr wywaru warzywnego
4 ząbki czosnku (obrane i przepołowione)
1 płaska łyżeczka kminu rzymskiego
Starta skórka z jednej cytryny
Sok z ½ cytryny
150ml wody
Sól morska
Świeżo zmielony pieprz


Salsa ogórkowa
5cm ogórka (pestki usunięte)
1 szalotka
10 listków mięty
1 czerwona chilli (bez pestek)
Odrobina soku z cytryny
Sól morska


Ugotuj buraki (nieobrane) w osolonej wodzie. Kiedy będą miękkie odlej wodę, przestudź i obierz a następnie potnij „z grubsza” .

W międzyczasie zagotuj mleczko kokosowe w rondlu i gotuj aż jego objętość zmniejszy się o połowę (uważając, żeby nie przypalić).

Dodaj wywar warzywny do zredukowanego mleczka kokosowego i zagotuj.

Wrzuć ugotowane buraki, czosnek, kmin rzymski, skórkę cytrynową, sok z cytryny i 150ml wody do blendera i zmiksuj na gładką masę.

Dodaj burakowe puree do gotującego się wywaru i kontynuuj gotowanie na wolnym ogniu przez 10 minut. Dopraw solą i pieprzem do smaku. 

Żeby zrobić salsę pokrój w drobną kostkę ogórka, szalotkę, chilli, miętę, dodaj do smaku sok z cytryny i sól a następnie wymieszaj dokładnie. Odstaw na 15 minut przed podaniem, żeby smaki mogły się „przegrźć”.

Zupę można podawać na ciepło lub zimno(schłodzona do temperatury pokojowej) z odrobiną salsy rzuconą na górę. Chlebek pita jest doskonałym uzupełnieniem.


Smacznego!

10 komentarzy:

asieja pisze...

niezwykłe połączenie smaków. sama nie wiem czy bym się na nie odważyła.. :-) ale kolor piękny.

Just My Delicious pisze...

ale mi się podoba taka zupka!

magda k. pisze...

no piękny urlop mieliście :)
a co do zupy to bardzo mnie ciekawi, szczególnie udział mleczka kokosowego :)

quinoamatorka pisze...

Arku, to jest wspaniały przepis! Mam jedną książkę Celii Brooks Brown, ale nie ma w niej tego przepisu.

Sarenka pisze...

Byłam na Malcie dwa lata temu. Kocham tamtejsze szkło, kocham Mdine i kocham morze bez tłumów plażowiczów, ale niestety jedzenie było tragiczne. O dziwo najlepsze było w hotelowej restauracji i bardzo żałowaliśmy, że chcąc być świadomymi turystami i próbować nowości nie wybraliśmy all inclusive.
Ale wyspa jest cudna i mam nadzieję, że jeszcze się tam wybiorę. Autobusy rządzą;)

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Pobytu na Malcie ogromnie zazdroszczę! Zupy także, ale ta druga bardziej dla mnie osiągalna - absolutnie cudowne składniki - zrobię koniecznie.
Pozdrawiam:)

Ania vel Vespertine pisze...

Fajna, oryginalna! Ja ostatnio wyszukuję przepisy na chłodniki różniaste. Mam jeszcze kilka na oku :)

tomasz pisze...

Świetny pomysł!!! Mniam Mniam :) Pozdrawiam :)

Polka pisze...

O nie a ja ostatnio zużyłam śmietankę kokosową zupełnie nie mając pomysłu na nią :(
Arek jak Ty coś wymyślisz to przecież to wiadome jest że mi będzie smakowało :)

zielenina pisze...

zdecydowanie coś dla mnie! :)