wtorek, 5 października 2010

Wystrzałowy kurczak

Stałem oparty o kuchenny stół spoglądając przez okno na leniwie wyciągniętego na trawie kota. Brat siedział nad rozłożoną na stole gazetą a za moimi plecami mama gotowała obiad, co jakiś czas stukając łyżką o garnek. Mimo sprzeciwu starszych obierałem odpustowe korki do strzelania z nadmiaru masy papierowej. Po takiej operacji strzelały głośniej lub można było ich użyć jako „tajnej” broni przyklejając komuś do buta lub rzucając o podłoże.


Jak każdy chłopak w moim wieku, zafascynowany byłem wybuchami, wystrzałami i wszystkim co niebezpieczne. Zawsze jednak w granicach rozsądku, nigdy maniakalnie. Miałem nawet wybuchowy sposób na zniechęcenie rodziców do palenia, ukrywając im w papierosach zerwaną z zapałek siarkę. Niestety nie zadziałał i dość szybko wszystkim się znudził, mi też.


Każdy obrany korek odkładałem z najwyższą ostrożnością i namaszczeniem do przygotowanego specjalnie w tym celu metalowego pudełeczka po cygaretkach. To była misja, chwila nieuwagi oznaczała BUM!! Nie było jednak BUM! Był BANG!!! Strasznie piekły mnie palce, mama była w lekkim szoku a brat miał dwie wypalone kropki na czole. Były to takie moje bardzo osobiste ognie bengalskie ha!ha!


Mój dzisiejszy kurczak ma w sobie BANG! Ale nie tak mocny jaki przeżyłem x lat temu, to raczej „bang!”, który można zrównoważyć ryżem i sałatą i odwrotnie do mojego doświadczenia wielokrotnie powtórzyć…

Kurczak bengalski z gorczycą
(3-4 porcje)

1kg kurczaka (ja użyłem udek)
1 łyżeczka kurkumy
1-1½ łyżeczki soli morskiej
1 łyżka ziaren gorczycy
3-4 świeże czerwone chilli (z grubsza pocięte)
4 łyżki oleju
1 ząbek czosnku
250ml wody
3 łyżki kolendry (z grubsza posiekanej)


Przetnij udka na dwie części w stawie kolanowym, natrzyj łyżeczką rozgniecionej w palcach soli i ½ łyżeczki kurkumy. Odstaw. Zmiel ziarenka gorczycy w młynku lub moździerzu na drobny puder. Wrzuć je do miseczki lub innego pojemnika, dodaj chilli, ¼ łyżeczki kurkumy, 4 łyżki wody i zmiel blenderem na gładką pastę. Odstaw. Rozgrzej 3 łyżki oleju w woku lub dużej patelni na bardzo dużym ogniu. Kiedy olej będzie mocno rozgrzany dodaj kurczaka i smaż mieszając co jakiś czas przez ok. 15 minut aż nabierze złotawego koloru. Wyjmij kurczaka z woka, dodaj pozostały olej, rozgrzej i dodaj musztardową pastę. Zmniejsz ogień i gotuj przez 4-5 minut aż zacznie bulgotać. Dodaj wtedy kurczaka, czosnek i pozostałą kurkumę. Zamieszaj, dodaj pozostałą wodę, zagotuj. Przykryj, zmniejsz gaz do średniego i gotuj przez 15 minut aż kurczak będzie miękki a sos zgęstnieje*. Sprawdź czy nie potrzeba więcej soli.

Zaskakująco dużo smaku przy tak małej ilości przypraw.


Podawaj z ryżem basmati i sałatką z zielonych liści. Posyp kolendrą.


*Jeżeli sos nadal jest zbyt rzadki, wyjmij udka i gotuj sos intensywnie przez parę minut aż zgęstnieje.

19 komentarzy:

ewelajna pisze...

Arku, jak każda dziewczyna zawsze bałam się takich wybuchów... Do dziś nie sprawiają mi przyjemności... Ale taki słoneczny kurczak wygląda wielce przyjemnościowo:) Takie Bang to ja lubię:)
Dobrych snów i miłego dnia w pracy:)

gosiaa99 pisze...

Uwielbiam dodatek kurkumy z kurczakiem, nadje piekny kolor i smak..ach danie prezentuje sie wspaniale..zdecydowanie cos dla mnie ;)

Panna Malwinna pisze...

ja zawsze byłam anty takim wybuchowym "zabawką" i zawsze robiłam krzyku mnóstwo;)
co do kurczaka to wygląda zachęcająco i na prawdę wystrzałowo;)

Karmel-itka. pisze...

oj, oj, oj, jaki piękny kurczak! mmm... już czuję jak pachnie ;]

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Ja także strasznie się bałam tych wybuchów. Za to dziś takiemu wystrzałowemu kurczakowi mówię zdecydowane TAK!!!

Fiolunka pisze...

Kurczak wygląda smacznie, a co do wybuchów to chyba wiem o jakie Ci chodzi :) moja mama miała ze mną utrapienie, jeśli chodzi o te korki - strzelałam wszędzie i w każdego.
www.kuchcikowo.wordpress.com

madzius87 pisze...

przepysznie! cudownie kolorowy - idealny na moją dzisiejszą niepogodę. Ja poproszę odrobinkę chociaż!

shinju pisze...

Świetnie wygląda ten kurczak. Z pewnością jest pyszny. I jeszcze pytanie: to była biała czy czarna gorczyca?

Olasz pisze...

Pewnie biała gorczyca (albo mustard powder?) - zgadłam?
Nieodmiennie kręcą mnie potrawy z woka, a za takiego kurczaka to bym moje 3 obiady oddała, dzisiejsze śniadanie dorzucę w gratisie ;)
Mój wok stoi i się kurzy, bo kuchenka z płytą ceramiczna, ale gazówka już czeka na instalację :)

arek pisze...

Shinju,
gorczyca -biala. Dzieki za odwiedziny:))

Bareya pisze...

Zdecydowanie ciekawy przepis. Gorczyca jest raczej mało popularna jako przyprawa jak ty ją "tutaj" używasz.
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem to "przecięcie" udka w stawie kolanowym.
Tak czy owak "sposób" przygotowania bardzo mi się podoba. BANG i już mam w głowie ten sposób.
pozdrawiam

arek pisze...

Bareya,
chodzi o podzielenie uda na dwie czesci: udko i palke. Pozdr!

buruuberii pisze...

Arku, ja Ci wprost powiem ze to jest niesprawiedliwe, mi nikt nie chcial kupic pistoletu na korki, ani nawet samych korkow :))) Czy taki kurczak wystrzalowy mi to wynagrodzi?
Pozdrowienia sle!

Bareya pisze...

No jasne. Co za amatorka ze mnie. Jakaś zaćma czy co...
pozdro

Łasuch pisze...

poszukiwałam czegoś ciekawego i kurczakowego. I jak widzę znalazłam u Ciebie :-)

MZ pisze...

Takie Bang słysze co jakiś czas za oknem! Hiszpanie to uwielbiają, sklepy z fuegos artificiales są na każdym kroku, a takich wystrzałów jak w Elche nie przeżyłam jeszcze nigdzie! Ja zatykam uszy, bo czuję się jak na wojnie, a los espanoles cieszą się jak dzieci! Ale kurczak wygląda smakowicie, i ta kolendra...
Pozdrawiam
SWS

Nina pisze...

bardzo mi się podoba ten przepis. Użyłeś czarnej gorczycy?

arek pisze...

Nina,
uzylem bialej gorczycy

Polka pisze...

Składam zażalenie :) Nie nadążam z czytaniem postów!