niedziela, 19 grudnia 2010

Aksamitna, pikantna zupa z czerwonej soczewicy i skórki parmezanu

To będzie chyba najkrótszy post w historii mojego bloga. Nie chyba, na pewno. Koniec ;) Jeżeli za oknem „arktyczne warunki”, jak mówią brytyjscy meteorolodzy, najlepszym sposobem na rozgrzanie jest gorąca, lekko pikantna i aksamitna zupa.



Zupa z czerwonej soczewicy i skórki parmezanu
(4-6 porcji)

1 cebula
3 ząbki czosnku
1 łodyga selera naciowego
1 marchew
250g czerwonej soczewicy
1 puszka pomidorów (ok. 400g)
1.5 litra bulionu warzywnego lub drobiowego
30g skórki parmezanu
Oliwa z oliwek
Sól morska
Świeżo zmielony pieprz
Szczypta płatków chilli
Łyżka cukru (opcja, jeżeli pomidory są zbyt kwaśne)

Garnisz:
Masło
Listki szałwii

Potnij cebulę w kostkę, czosnek i selera z grubsza a marchew w plastry. Rozgrzej kilka łyżek oliwy w garnku i podsmaż warzywa przez kilka minut aż zmiękną, uważając żeby ich nie przypalić. Dodaj soczewicę, zamieszaj, dodaj pomidory, zagotuj. Wlej bulion, dodaj skórkę parmezanu i zagotuj, zmniejsz gaz i kontynnuj gotowanie przez ok. 40 minut*. Przypraw solą, pieprzem i płatkami chilli, zbalansuj kwasowość dodatkiem cukru . Zmiel blenderem. Podawaj z listkiem chrupiącej szałwii.


Żeby przygotować garnisz podsmaż listki szałwii na rozgrzanym maśle przez minutę i osusz na ręczniku papierowym.


* jeżeli preferujesz delikatniejszy posmak parmezanu, po 20 minutach możesz „wyłowić” skórkę parmezanu. Ja przeważnie zostawiam…

19 komentarzy:

ewelajna pisze...

Ale Cie tam zasypało, Człowieku... Nic tylko się rozgrzewać...:)

A ja mam...! Mam skórkę z parmezanu! No..., prawie ją mam, a po świętach to już na pewno będę ją miała:) I wtedy wrócę tu i zrobię sobie Twoją zupkę:)

arek pisze...

Bardzo mnie cieszy Twoj entuzjazm :))

Bareya pisze...

Soczewica jest genialna choć nazwa brzmi jakoś nieciekawie.
Genialne jest puree z soczewicy.
Generalnie mi jej smak bardzo pasuje.
I widzę, że Twoja zupa znowu wyląduje w moich zbiorach.
p.s. ziemniaczano-selerowa na cydrze byla przebojem.
Dzieki
i pozdrawiam

arek pisze...

stary, ju ar mor den łelkam! Dzieki za mnostwo pozytywnej energii!

Patrycja pisze...

Kocham takie zupy, soczewicowe mogę non stop:) Nas "zasypało" mniej więcej tak samo, drogi oblodzone i już paraliż komunikacyjny;-)

Majana pisze...

Pysznie wygląda ta zupka, sam kolor już do mnie przemawia:)
Pozdrowienia:)

Amber pisze...

Arku, uwielbiam Twoje przepisy.Skórka parmezanu mnie rozbroiła i choć soczewicowa zupa już kilka razy tej zimy była na moim stole, to Twoja z tą cudowną skórką będzie już zaraz.
I co tam arktyczne warunki /dla mnie takie są dokładnie!/!

majka pisze...

U mnie sypie od wczoraj prawie bez przerwy. Nawet "talerz" mi zasypalo i telewizji wieczorem ogladac nie moglam :))) Soczewica lezy u mnie w kuchennej szafce juz od wiekow wiec chyba czas najwyzszy wyciagnac ja, zakasac rekawy i zrobic taka zupke. Tylko musze skoczyc po parmezan :)

Pozdrawiam cieplo na przekor zimie :)

Jswm pisze...

gdyby nie ta łodyga selera, to zupa była by juz dziś ;)

buruuberii pisze...

Biore zupe, niewazne ze u nas na szczescie od dzisiaj odwilz :))

Arku, a moze Wy jednak tam za malo macie takich zup i od razu "arktycze" slow do glowy niektorym przychodza :)) Pozdrowien moc!

Bea pisze...

Ze skorka parmezanu powiadasz? Swietny pomysl Arku! I zgadzam sie oczywscie z powyzszym - przy takiej aurze nie ma to jak aksamitna, rozgrzewajaca zupa :)
A zasypalo Cie calkie niezle! U nas przeciwnie - wlasnie pada deszcz i resztki sniegu dzis rano stopnialy :(

Pozdrawiam!

dragonfly pisze...

Soczewica to moje ulubione warzywo strączkowe! W duecie z twardym serem - och!och! :-)

Zaytoon pisze...

Ach, no tak. Angielski paraliż po pojawieniu się 5 cm warstwy śniegu, co? ;) Tak, taka zupa zdecydowanie jest najlepsza na tego typu pogodowe warunki.

zemfiroczka pisze...

To ja krótko napiszę, że ugotuję :)

Jswm pisze...

seler został zakupiony, zupa ugotowana. ukłony od męża :))

miss_coco pisze...

Te kolorowe witryny tak pięknie wyglądają przy śniegu ;))

Nika pisze...

Cudowne połączenie smaków...
Postanowienie noworoczne - przygotuję zupę z czerwonej soczewicy i skórki parmezanu:)

Kuchareczka pisze...

Robię taką zupę, ale nie bardzo pikantną. I uwielbiam z ciepłymi grzankami.

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Arku! Zupa wspaniała, ale ja nie o zupie, ale z życzeniami przychodzę:)
Wspaniałych świąt Ci życzę! Pachnących, radosnych i magicznych!
Pozdrawiam serdecznie!