czwartek, 7 stycznia 2010

Chleb ziemniaczano-jogurtowy. Boss mówi: o, yeah!



Wczoraj odwiedził mnie Boss. Tak, ten sam, o którym mówiłem w formie przeszłej.


Pora więc wyjaśnić użycie czasu przeszłego. W 2006 roku Boss przeszedł bardzo ciężki wylew, w związku z czym prawie nie mówi i ma niedowład jednej z rąk. Czasu przeszłego zaczęliśmy używać w pracy jako pewnego odnośnika ułatwiającego podtrzymanie jego kultowej pozycji. Tak jak używa się „n.e” i „p.n.e”. On sam przeszedł kompletną transformację w podejściu do życia, ale nadal lubi nasze wspólne żarty…


Bardzo miło było go zobaczyć w dobrej formie i ze Sponge Bobem w klapie eleganckiej parki:). Odstawić teatrzyk powitań (rytualne podawanie ręki, uściski, warknięcia, chrząknięcia, pozy, etc) - to mu akurat wychodzi dokładnie tak samo jak przed laty. Pogadaliśmy trochę (w sumie ja zadawałem pytania a on potwierdzał lub zaprzeczał), mówi, że w kuchni dzieje się dla niego (teraz) zbyt dużo i za szybko. Szkoda, że nie może do nas wrócić, nawet na parę godzin. Zaproponowałem mu pracę (pobyt/ spędzenie czasu w trakcie serwisu) na jego ulubionej (sic!) niedzielnej zmianie, ale odmówił… Powiedział mi za to kto i co go ostatnio wkurza he!he!- zawsze miał taką listę!


Pokazałem mu chleb, który upiekłem – Boss dał mu kciuk do góry i powiedział - o, yeah! Mam nadzieję, że od Was dostanę to samo;)



Chleb ziemniaczano- jogurtowy
(2 bochenki)



565g mąki tortowej (190g na zaczyn; 375g do ciasta)
75ml mleka
175ml wody
50g jogurtu naturalnego (ja używam greckiego)
40g drożdży
10g miodu
150g ciepłego/letniego puree ziemniaczanego
20g masła
10g soli morskiej



Zrób zaczyn mieszając 190g mąki z mlekiem, wodą, jogurtem, drożdżami, fermente i miodem. Odstaw na 30 minut w ciepłe miejsce.


Następnie dodaj pozostałe składniki i wymieszaj ugniatając przez 6-8 minut.


Odstaw całość do wyrośnięcia na następne 30 minut a potem podziel na bochenki, ułóż na lekko natłuszczonej masłem i oprószonej mąką blasze. Zostaw bochenki do wyrośnięcia na 10-15 minut i piecz w rozgrzanym do 240°C piekarniku przez 40-45 minut.

Odstaw do ostygnięcia na kratce przez 10 minut. Przekrój chrupiącą skórkę, żeby odkryć biały, mięciutki miąższ…



* Postaraj się, żeby puree było suche najbardziej jak się da a jeżeli ciasto jest zbyt wilgotne podsyp je mąką.

8 komentarzy:

Sisters4cooking pisze...

super ten przepis! Wypróbuję na pewno w najbliższym czasie, a tymczasem przede mną pieczenie pierwszego chleba, bo zaczyn już prawie gotowy. Taką mam przynajmniej nadzieję :)
Pozdrawiam!

vegeswiat pisze...

jejku ale fajny przepis! mnie to nigdy sie chleby na jogurcie nie udawaly.. moze nie powinno sie uzywac normalnego tylko wlasnie bardziej gesty grecki?

ale ten musze wyprobowac bo i ziemniaki i jogurt poprostu extra

Tilianara pisze...

Aż miło popatrzeć na taki piękny bochenek!
Piekę podobny chleb dosyć regularnie i uwielbiam go, więc i temu dałaby kciuk w górę :)

magda k. pisze...

wyglada absolutnie bajecznie :) mój zakwas robi się dopiero od 2 dni, ale jak się zrobi :)

zemfiroczka pisze...

o yeah! (bo mi języka w buzi zabrakło z wrażenia :))

arek pisze...

Sisters,
trzymam kciuki za Twoj chlebek:)

Vege,
ten przepis jest sprawdzony, ale czasami dobrze jest troche odejsc od przepisu (mowie ogolnie) zeby osiagnac efekt:)

Tili,
dziekuje, ja tez go bardzo lubie:)kciuk w gore! chleb na igrzyska :D

Madziu,
no jak sie zrobi...to bedzie ladnie pachnialo chlebkiem w calej okolicy:)

Oczko,
oł je:)

buruuberii pisze...

Oj yeah Arek! Moge pogderac troche - za duzo u Ciebie przepisow ktore chcialabym wyprobowac, ale chleb zapisuje, wyglada tak dobrze ze nawet szefa zdanie troszke mniej sie liczy :-) Fajnie, ze opisales historyjke do konca! papa

arek pisze...

Ta czesc historyjki byla espszjali forju:) ale to nie koniec, o nie:D