czwartek, 10 września 2009

Smażona makrela na toście z solonym ogórkiem i sosem chrzanowym


Makrela jest dla mnie przede wszystkim symbolem wspomnień z dzieciństwa, ale broń Boże nie mam z nią żadnych przykrych skojarzeń. Wręcz przeciwnie. Wędzony zapach, oblizywanie palców, uczta, beztroska. Najbardziej lubiłem (i lubię) wykrawać palcem to miękkie mięsko na podbrzuszu…
Hmm! Rozmarzyłem się:)
Jedno jest pewne, nasza, polska makrela jest najlepsza! Jadłem wędzoną makrelę w paru krajach i niestety nie było to najlepsze doświadczenie.

Jakiś czas temu kupiłem wędzoną makrelę na stoisku na Portobello Road, wyglądała bardzo dobrze, niestety spiesząc się, nie zapytałem skąd jest. Doszedłem do domu, odpakowałem, zapach pobudził zmysły i wspomnienia - byłem na 100% pewien, że jest z Polski. Następnego dnia chciałem kupić kolejną, ale sprzedawca dumny ze swojego towaru miło i konkretnie wytłumaczył mi, że niestety nowa dostawa będzie za tydzień, bo te ryby przyjeżdżają all the way from Poland.

Na szczęście świeże makrele nie są tutaj takim problemem. Są tanie, pachnące morzem i chętne do współpracy.
Przepis, który dzisiaj przedstawię pochodzi z książki kulinarnego poszukiwacza przygód Valentine’a Warner’a pt. "What to eat now". Valentine pracował przez pięć lat w paru renomowanych kuchniach w Londynie po czym założył własną firmę cateringową. Prowadził program pod tym samym tytułem w BBC, niedawno wydał "What to eat now-more please!"
Podobno jego ulubioną rybą jest właśnie makrela i mogłaby być jego jedynym jedzeniem. Muszę go o to zapytać kiedy następnym razem spotkamy się na Portobello Market lub w Books for Cooks albo w The Spice Shop…albo w jednym z naszych lokalnych pubów:)

Smażona makrela na toście z solonym ogórkiem i sosem chrzanowym
(1 porcja)

1 filetowana makrela
Sól morska
Świeżo mielony pieprz
Masło

Solony ogórek i sos chrzanowy:
½ ogórka
1 łyżeczka soli morskiej
Korzeń chrzanu (jeżeli nie masz użyj chrzanu ze słoika)
1 łyżka gęstej śmietany (30%)
1 łyżeczka musztardy angielskiej w proszku (możesz użyć gotowej najlepiej Dijon)

Żeby zaserwować:
1 tost z brązowego chleba
1 mała czerwona cebula
Masło
Cytryna

Pokrój ogórka na najcieńsze jak potrafisz plastry, włóż do durszlaka, posyp solą i wymieszaj. Odstaw na ok. 30 minut nad zlew lub podstaw talerz pod durszlak. Kiedy gotowe, opłucz zimną wodą i odciśnij. Ogórek powinien być zmiękły aczkolwiek chrupki.

Zetrzyj 2-3 łyżki chrzanu, dodaj śmietanę, musztardę i wymieszaj dokładnie. Sos powinien być wyraźnie chrzanowy. Jest dobry kiedy kręci w nosie.

Potnij cebulę w cienkie plasterki i odstaw.

Opłucz i osusz filety. Ponacinaj poprzecznie skórę w 4-5 równych odstępach ( nie zwinie się pod wpływem ciepła). Posól i popieprz skórę makreli. Rozgrzej łyżkę masła aż zacznie się pienić. Połóż filety skórą na tłuszcz i przyciśnij delikatnie palcami lub łopatką. Zostaw na ok. 4-5 minut. Kiedy skóra przypiecze się na chrupko przewróć rybę i zostaw na 1-2 minuty i wyłącz palnik.

W międzyczasie stostuj chleb. Posmaruj masłem i rozłóż na nim ogórka, na to połóż makrelę i wykończ sosem chrzanowym. Dodaj plastry cebuli i wyciśniętą cytrynę.

Nie czekaj! Jedz natychmiast!

6 komentarzy:

Gosi@ pisze...

makrele smazona bardzo lubie i zaluje tylko,ze tak rzadko mam okazje ja jesc :(

arek pisze...

Dlaczego? Nie możesz dostać?
W każdym bądź razie, jeżeli będziesz miała świeżą makrelkę pod ręką spróbuj tego przepisu:) Polecam.

Konsti pisze...

oj, ten przepis taki apetyczny, ze najchetniej juz jutro na obiad zrobilabym makrele:) I narobiles mi tez apetytu na chrzan, tyle ze Wloszech moge o nim tylko pomarzyc... Recepturka do zapamietania, moze kiedys bede miala okazje wyprobowac.
Pozdrawiam.

arek pisze...

Dzięki, widzisz co kraj to... czegoś brak he!he!
Pozdrowionka

Gosi@ pisze...

ciezko dostac swieza makrele Arku,czy to w Pl,czy w De.-wszedzie zatrzesienie wedzonych jest,a ze swieza krucho,ale jak jest,to korzystamy :)
Pozdrawiam :)

Liska pisze...

Oj tak, wędzona, tłusta, świeża makrela to jest to! Kiepsko mi jednak idzie przygotowywanie czegoś ze świeżej makreli. Dochodzę do wniosku, że chyba po prostu nie umiem jej dobrze doprawić, bo zwykle jest... dziwna.
Gosiu, u nas w PL świeża makrela jest dostępna np. w Auchan.